Gdzie jestem jak mnie nie ma
Filed in Uncategorized September 4, 2010, 9:22 pm by mamaleny
A tu czekam na pociąg do domu

Lato w gumowcach
Filed in Uncategorized , 6:59 pm by mamalenyPowinnam pakować pudła, ale nie ma to jak prokrastynacja, tylko ćśśśś (Młoda ogląda Fizię Pończoszankę).
Voila!
I na koniec, w kąciku rozrywki, łamigłówka - na poniższym obrazku widać dom Szybkiej Myszki, a w nim szafę i stojak na parasole, kuchnię z pełnym wyposażeniem, łazienkę z jacuzzi i salon z biblioteką i sprzętem grającym. Kto rozpozna?
starcatcher
Filed in Uncategorized , 6:43 pm by mamalenyNo więc, byłyśmy sobie, jakiś czas temu, zanim nastała era komputera w proporcjach dobowych jak niżej…

… w teatrze, żeby się poprzebierać. No i tam leżało sobie to:
Pamiętam, że to było świetne przedstawienie (siostry i bracia z Archeo) i że podpisywaliśmy zgodę na wykorzystanie zdjęć, więc wszystko w porządku. Obawiam sie że wszyscy dziadkowie dostaną te ulotki i będą musieli gdzieś wystawiać jak będziemy wizytować.
Lena w niedzielę podejmowała gości (bibka pourodzinowa, ocenzurowano), a dziś wylądowaliśmy tutaj:
Nic strasznego, zwykły wirus. Jesteśmy uziemieni, będę zatem wrzucać to, co nam się nazbierało (poza ocenzurowanym).
Ciechocinek, Majorka i poprawczak w jednym
Filed in Uncategorized August 11, 2010, 6:10 pm by mamalenyCzyli co może robić twój pies, kiedy ty “dajesz się rozpruć” w kurortach w międzyziemiu:
http://www.dogmore.co.uk/page15.html
Jeeeeeeeeeeeeeeeeeest!
Filed in Uncategorized , 5:41 pm by mamalenyI muchy w zębach. Maju, dziękujemy!
A Buzerski miał urodziny i w prezencie dostanie nowy ogród oraz pastylki na nieinwazyjne dla trawy sikanko (pt. “Stay green”, myślałam, że to na stawy). Bo nagle wszystko stanęło na głowie. Nadchodzi era różowej wanny i kwiatulków na tapeciuśkach. Jeeeejks!
PS Kochajmy swoje domy, bo niekochane są bardzo smutne.
Everybody wants to go to Japan
Filed in Uncategorized July 28, 2010, 9:50 pm by mamalenyLife is like a roller coaster
it does flips and throws you over
board your ship that’s going nowhere
if you stop you’ll end up somewhere…
[youtube]
[/youtube]Nigdy, nigdy nie puszczać dziecku prymitywistycznego indiepopu, bo będzie torturować, szczególnie na długich trasach.
dom pod drzewem
Filed in Uncategorized , 7:30 pm by mamalenyNie, to nie jest złudzenie optyczne.
+ lemon cake popełnione przez Yoshiego i Lenę, niewidoczne na zdjęciu
Górka niedaleko Banchory
Przejaz tam i z powrotem wart galon ropy
Nie, to nie złudzenie optyczne, to nadal Szkocja, Findhorn. Za plecami zostawiliśmy ekokomunę z lat 50. Lena spotkała Freję i razem, wokół świętego drzewa opodal sanktuarium, odprawiły zwyczajowy rytuał zapoznawczy (coś tam było z maszyną parową i kawałkiem sznurka).
The Loft i Leny pierwszy koncert do północy, tu dzień po.
Nareszcie w miarę uczciwe zoo, trzeba się nachodzić i uważać na atak dzikich koni, zblaz tygrysów i nieobyczajność małp. http://www.highlandwildlifepark.org/
Polarna niedźwiedzica na emeryturze ma ogromny wybieg (uczciwie zbudowany przez wojsko), tak na oko pół sporego pagórka z krzakami, żeby wkurzać zwiedzających. I tak jednak woli siedzieć w klatce i patrzeć na samochody. Dla ukojenia nerwów można sobie niedźwiedzicę wytłoczyć na 1 pensie, sprasowując jednocześnie miłościwie nam panującą.
The Hermitage
Tak yo. A teraz, do roboty!
dom na drzewie
Filed in Uncategorized July 26, 2010, 10:52 am by mamalenyLena przyniosła mi przed chwilą tę pocztówkę, mówiąc że to jest domek Leny i Elmo, z parasolem stoi tata, a mamy wtedy nie było, bo była w brzuchu Leny.
To wrócilismy. A teraz do roboty!








































































