ToToMa i Tintin
Filed in Uncategorized August 30, 2007, 1:02 pm by mamalenyNie wytrzymam. Mam nadzieję że nowi Starzy mi wybaczą, ale pękam z radości i muszę puścić parę, zwłaszcza że wszyscy pytają. Mała ToTo zdecydowała się wyjść na świat! Czy wda się w Mamę?
Oby, bo jak śpiewa Janerka : “Potrzeba więcej Lol”!!!
Od poniedziałku rano Leniuch szczerzy się na nasze “TotototototoTosia, TotototototoTomek…” i nie wiedzieć czemu udaje Tintin’a , zobaczcie sami:
Serio, kosmyk jest nie do opanowania. Przyczesywanie, a nawet przyklepywanie oliwką działa tylko przez chwilę.
Dawno już nie było nowych zdjęć L. Nie myślcie jednak, że próżnowanie na blogu znaczy że próżnujemy i w realu. Młoda ostro pracuje na brzuchu…
A to bez komentarza…
Studiuje karuzelkę i siebie w lustrze…
…regeneruje się…
…i hajda znowu bąblować.
Jesteśmy wzruszeni - mimo wakacji życia na pięknej Majorce pomyślał o nas Wujo M.
Skupiamy się i przesyłamy pocztą zwrotną moc pozytywnych wibracji (TataInc skupia się w labie)!
hush little baby
Filed in TATA_Inc, Muzik , 2:01 am by TATA_IncorporatedHejhejhej, tu wasz kołysankowy DJ Tata_Akrobata. Dzis w naszym małym usypiającym cyklu nocnych mruczanek absolutna klasyka. BabUla śpiewała mi ją klepaniem przeganiając kolkę a teraz Lenka słucha o tym jak dobrze jest latem gdy ryby skaczą a bawełna rośnie wysoko.
Z gorącym uśmiechem dla Marianki.
One of these mornings
You’re going to rise up singing
Then you’ll spread your wings
And you’ll take to the sky
jak robi krowa?
Filed in Uncategorized , 1:24 am by TATA_IncorporatedUff, wreszcie obiecany już dawno filmik z uśmiechami, którymi Młoda czaruje nas od jakiegoś czasu. Czasem rozdaje za friko, ot tak na dzień dobry, a czasem trzeba paszczą wydać z siebie jak robi krowa…
Wybaczcie, że wpis marny i przykrótki, że bez zdjęć i dobrych żartów, ale powrót do pracy okazał się bolesny i czasu w domu szkoda na niepatrzenie na małą. Jak tylko przestanie się uśmiechać napiszę więcej. Tymczasem dla spragnionych bobasiego chichotu, oto co wynypał w sieci Kid A - dawka piorunująca .
Stare ale jare - czyli biblioteka małego człowieka
Filed in Uncategorized August 24, 2007, 12:15 am by mamalenyDziś będzie z innej mańki, a mianowicie kulturalnie. Pamiętacie?
A to?
No właśnie, genialna Lokomotywa, kultowy Słoń Trąbalski. Stare ale jare.
Ale, ale… Cóż to dynda u pasa Trąbala?
I jeszcze pan Hilary..
Czy tylko ja widzę w tym znak czasów?
I jeszcze jedna niespodzianka - oto niespodziewanie na scenę wkracza…
PLASTUŚ! Albercik - uratowani!!!
Młodej czytamy na razie Mistrza i Małgorzatę, bo tak się akurat złożyło. Śledzi wątek Piłata (”smutne jest twoje życie hegemonie”), przy ciekawszym moskiewskim zasypia jak złoto.
A Mamaleny poleca “Pawia królowej”, choć tego akurat dziecku poczytać się nie da.
Pocztówka znad morza
Filed in mamaleny August 23, 2007, 12:04 am by mamalenyNa tym zdjęciu jesteśmy we czworo. Gdzie jest Lena?
A na szprotki to się jeździ w czwartki a nie we wtorki…
:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Filed in mamaleny August 21, 2007, 12:12 am by mamalenyDziś będzie bez zdjęć, bo tak nas wryło, że żadne z nas nie pomyślało nawet, żeby sięgnąć po aparat. A zdarzyło się to rano, w ramionach Taty, który wyjął Leniucha z łóżeczka i oniemiał - wpatrywało się w niego dwoje wielkich jak pięciogroszówki ocząt i dwa łyse dziąsełka. Wyszczerz Małej był tak szeroki i trwał tak długo, że komisyjnie musieliśmy uznać go za prawdziwy uśmiech, a nie oznakę gazów.
Odtąd Lenkę cieszy dziś właściwie wszystko, ale my i tak jesteśmy w ekstazie, bo najwyraźniej cieszymy ją i my. Nieźle pomyślane, teraz to już naprawdę damy się za nią pokroić.
Poza tym Młoda już nie przesypia większości dnia, z jamochłona niepostrzeżenie zmienia się w oczochłona. Teraz robi nam tzw. wieczorną bubę, bo najwyraźniej zobaczyła już dziś za wiele. A kiedy opadają nam ręce serwuje nam wyszczerz, albo sprośny uśmieszek, który mogliście zobaczyć na filmiku z przebudzenia. Działają lepiej niż strzał kofeiny. Lena przetrzymała już trzecią rundę atencji nas trojga, właśnie bubę “na klatę” przyjmuje Babcia. A noc jeszcze młoda.
Z prozy życia - dziewuchę nam dziś zważono, zmierzono i obejrzano z każdej strony. Werdykt - nada się. Przybyło nam już ponad pół kilo człowieka (mnie nie wiadomo dlaczego rozpiera duma).
A ponieważ jutro L. kończy miesiąc jedziemy na szprotę z grila - nad morze. I niewątpliwie będziemy myśleć o J., który rok temu z nami tę szprotę konsumował. I o Romankach, co to rok temu tydzień po ślubie byli…
Inteligent?
Filed in mamaleny August 18, 2007, 2:57 am by mamalenyNa moment struchleliśmy kiedy Lena zrobiła tak:
Ale okazało się, że to taki żarcik.
TATA INC nie posiadał się ze szczęścia.
Zwłaszcza kiedy mała zaintonowała “Lech, Lech Kolejorz”.
Świadki przywiozły herbatę do konfudowania dziecka…
Oto skutki…

Myślicie że Was to wielkie QUE? ominie?
Dziś z ogrodowych chaszczy wychynął szczur samobójca. But jednak przeciwnikiem jest eutanazji. Szczur wyjątkowo był nietwarzowy, co rozczulało jeszcze bardziej…
Tak, zdjęcia robione są przez szybę. Tak, zabarykadowaliśmy się na werandzie.
I tyle. Dobranoc!
PS Czuję się jak na haju. Lena jest jak narkotyk.
Go to sleep (little baby)
Filed in Film, TATA_Inc, Muzik , 2:09 am by TATA_IncorporatedLenkowych kołysanek ciąg dalszy. Czart znowu wsmykuje się tylnymi drzwiami . . .
You and me and the devil makes three
Don’t need no other lovin’ babe
Posłuchaliśmy uważnie tekstu dopiero teraz. No ale mruczanka Młodej przypadła do gustu i chyba już z nami zostanie.
A dla dorosłych, którzy jednak nie chcą życia przespać :
May pretty horses
Come to you
As you sleep
Smutne jest twoje życie hegemonie…
Filed in mamaleny August 15, 2007, 12:00 am by mamaleny…a raczej byłoby gdyby nie GOŚCIE! Tu w kolejności chronologicznej, ci których udało nam się uwiecznić:
przystojny wielce, że aż podejrzanie, Wujo Rafał
Wyszna i Ala
Mały Budda wraz ze Sprawcami - But przy okazji, na okoliczność urodzin, uzyskał oficjalną nominację na Kozę
Fot. Sprawca
… przy czym jak widać życie jednak prostuje.
Pozdrawiamy Dalsze Grabki, które śledzą, wysyłając wyczuwalnie pozytywne wibracje!
A zaraz potem pojawiła się…
jeszcze jedna osoba do kochania!
Tymczasem, z życia codziennego Hegemona:
Fot. Jula Turlejska
I ze specjalną dedykacją dla Dj Angelo
World in My Eyes
Ahh…The Name is Bootsy, Baby!
Filed in mamaleny August 8, 2007, 10:03 pm by mamalenyBootsy ma dzis urodziny. Trzecie. Grzeszymy - kura na obiad, tuniak na deser, co rusz wciruch, spacer niestety wypadl nam z programu, bo zimno i leje. Przez te trzy lata z takiego pampra…
…wyrósł Ferdnand Wspaniały
I wiem - porównywanie dzieci do psów i psów do dzieci jest nie na miejscu i trąci cielęcinką zadnią, ale… to się narzuca:
i palnikiem do góry
i na hitlera




























































