Leniny

Dobrze, że Babula trzyma rękę na pulsie, my na śmierć zapomnieliśmy.

leniny.jpg

To powiedzmy, że imieninowo poszliśmy w sobotę na Guignola. Ten tutaj jest bardzo kulturalny, nasz przeszedł sam siebie. Wbiło mnie w twarde plastikowe krzesełko, kiedy Guignol zaczął kijem grzmocić leżącą staruszkę po głowie. I co z tego, że była wiedźmą! I co z tego, że porwała psa i rzuciła urok na zwierzęta panny Guignola! Każdemu może się zdarzyć. Na szczęście Lena i Olaf byli już od dawna zajęci laserowym mieczem Jedi…

Nakładamy klosz?


big ideas na piatek (Don’t Get Any)

guardian nie tylko drukuje monbiota ale też ma big ideas.  Posłuchajcie koniecznie (zwłaszcza J. Gee) :

Stripped and Reborn

i pamiętajcie : You’ll go to hell for what your dirty mind is thinking

p.s. żeby nie było że nie temat - rozmazany GOLAS

nude.jpg


Uff

Obama górą, McCain dołem, to teraz trochę uffniej patrzymy w przyszłość.

mig11.jpg

mig2.jpg

Powiało patosem, prawda? To jeszcze Irena na traktorze. Voila!

mig3.jpg

Tłumy szaleją!

mig4.jpg

mig5.jpg

mig6.jpg

I powiem Wam jeszcze w sekrecie, że Lenka się zakochała. W Antonie, koledze ze żłobka.

Parę puściła dziś Virginie - ponoć Lena siada naprzeciw Antona i ukochuje go z całej siły. Tylko Antona. Dziś wróciła do domu z namalowanym na dłoni serduszkiem.

KON-STER-NAC-JA.


Czekać, nie czekać?

Na amerykańskie wyniki?

buble1.jpg

Czekam, więc ładuję.

buble2.jpg

A Wy czekacie?

buble3.jpg

buble4.jpg

buble5.jpg

buble6.jpg

Dobranoc?