Leniny
Filed in Uncategorized November 10, 2008, 10:26 pm by mamalenyDobrze, że Babula trzyma rękę na pulsie, my na śmierć zapomnieliśmy.
To powiedzmy, że imieninowo poszliśmy w sobotę na Guignola. Ten tutaj jest bardzo kulturalny, nasz przeszedł sam siebie. Wbiło mnie w twarde plastikowe krzesełko, kiedy Guignol zaczął kijem grzmocić leżącą staruszkę po głowie. I co z tego, że była wiedźmą! I co z tego, że porwała psa i rzuciła urok na zwierzęta panny Guignola! Każdemu może się zdarzyć. Na szczęście Lena i Olaf byli już od dawna zajęci laserowym mieczem Jedi…
Nakładamy klosz?
big ideas na piatek (Don’t Get Any)
Filed in TATA_Inc, Muzik, Lubimy November 7, 2008, 3:21 pm by TATA_Incorporatedguardian nie tylko drukuje monbiota ale też ma big ideas. Posłuchajcie koniecznie (zwłaszcza J. Gee) :
i pamiętajcie : You’ll go to hell for what your dirty mind is thinking
p.s. żeby nie było że nie temat - rozmazany GOLAS

Uff
Filed in Uncategorized November 6, 2008, 1:18 am by mamalenyObama górą, McCain dołem, to teraz trochę uffniej patrzymy w przyszłość.
Powiało patosem, prawda? To jeszcze Irena na traktorze. Voila!
Tłumy szaleją!
I powiem Wam jeszcze w sekrecie, że Lenka się zakochała. W Antonie, koledze ze żłobka.
Parę puściła dziś Virginie - ponoć Lena siada naprzeciw Antona i ukochuje go z całej siły. Tylko Antona. Dziś wróciła do domu z namalowanym na dłoni serduszkiem.
KON-STER-NAC-JA.
Czekać, nie czekać?
Filed in Uncategorized November 5, 2008, 12:29 am by mamalenyNa amerykańskie wyniki?
Czekam, więc ładuję.
A Wy czekacie?
Dobranoc?












