Kuce
Filed in Uncategorized March 26, 2009, 2:16 am by mamaleny



Robota ojca. Przetrzymały żywioł sesji u babtystów, w tym dwa napady czarnej rozpaczy bo 1)” do rury, która miała być pusta i MOJA wszedł jakiś kolo”, 2) “jakieś dziewuszysko mi weszło na MOJĄ zjeżdżalnię” (tłum. z japońskiego tym razem). Tan-tru-tu-tu-tu-tu-tu-tu-tum….
Kontakt
Filed in Uncategorized , 2:07 am by mamaleny

Czas zdecydowanie zwolnił. Mamy karty do biblioteki. Nie mamy telewizora i znów możemy zacząć czytać, bo obejrzeliśmy już wszystkie odcinki The Big Bang Theory. Sheldon przypomniał mi o mojej dawnej wielkiej miłości -Bernardzie, dla wszystkich fanów Black Books zatem:
Powinna co prawda wsiadać do autobusu (i być może być Nibbly zamiast Wibbly), lepszy jednak rydz niż nic.
Po ciszy w eterze, takiej że żołądek ściskało, wczoraj zmowa milczenia prysła. Lżejsi jakby, trzymamy kciuki za tych, co w drodze. My ostatnio w drodze nieco mniej, tak bardziej w kołysaniu, może nawet osiadaniu. Macamy czy rośnie nam kotwica.
PS Młoda na dobranoc całuje zdjęcia dziadków, zwierzaki na ścianie i kontakt.
Helenka
Filed in Uncategorized March 18, 2009, 1:01 am by mamalenyUrodziła się wczoraj. Helenka to piękne imię. Jesteśmy poruszeni.
Chcieliśmy dla Marianny wkleić tu film - kolejne z naszych praskich objawień - ale nie działa, więc zamieszczamy link:
http://www.youtube.com/watch?v=qas27wHba4w&feature=related
U nas znowu słońce, a u Was?
Freehand Cursive
Filed in Uncategorized March 17, 2009, 1:23 am by mamalenyGada w Hindi, pisze stylem xing shu (na samym dole strony).
Glamis Hrad
Filed in Uncategorized March 13, 2009, 1:07 am by mamaleny
Hej! Ależ się dziś wywietrzyłyśmy! Pojechałyśmy z holkami haj, aż pod samiutkie góry, do jaśnie pana. Na wykład archiwistki zamku Glamis. Starym studenckim zwyczajem, po pięciu minutach wymknęłyśmy się do sali z drinkami. Czasem naprawdę dobrze jest poczuć się zdecydowanie nie na miejscu.
W muzealnej gablocie w tejże sali stoi dom dla lalek, replika zamku. Calutki popisamy mazakami jaśnie paniąt.
A potem poszłyśmy pogapić się na krowy i bażanty. Wakacje. Zdjęć nie ma, pokażemy wam zamek jak przyjedziecie.
To jeszcze swobodny spadek wam pokażę.



Parapet
Filed in Uncategorized March 2, 2009, 1:11 am by mamalenyI glowa boli. Rob’s homebrew. Wlasnorecznie warzone przez Roba.



