fridoooooooooom czyli jak zostaliśmy Munro-baggersami

Piętnastego weszliśmy na Schiehallion, nasz pierwszy szkocki trzytysięcznik, zostały tylko 283. Osiemnastego słuchaliśmy harfy w Applecross, dwudziestego pierwszego znów wdrapaliśmy się na grzędę pod szczytami the Cuillin na wyspie Skye. Na rogówkach wypalone mamy bezkresy i poszarpane krawędzie, w domu nam teraz jakoś za płasko. Kiedy ostatnio przez tydzień nie mieliście zasięgu? I powietrza w materacu? Oczyszczające.

dsc_5577.jpg

dsc_5698.jpg

dsc_5768.jpg

dsc_5794.jpg

dsc_5833.jpg

dsc_5761.jpg

wiecej zdjęć tutaj.