Everybody wants to go to Japan
Filed in Uncategorized July 28, 2010, 9:50 pm by mamalenyLife is like a roller coaster
it does flips and throws you over
board your ship that’s going nowhere
if you stop you’ll end up somewhere…
[youtube]
[/youtube]Nigdy, nigdy nie puszczać dziecku prymitywistycznego indiepopu, bo będzie torturować, szczególnie na długich trasach.
dom pod drzewem
Filed in Uncategorized , 7:30 pm by mamalenyNie, to nie jest złudzenie optyczne.
+ lemon cake popełnione przez Yoshiego i Lenę, niewidoczne na zdjęciu
Górka niedaleko Banchory
Przejaz tam i z powrotem wart galon ropy
Nie, to nie złudzenie optyczne, to nadal Szkocja, Findhorn. Za plecami zostawiliśmy ekokomunę z lat 50. Lena spotkała Freję i razem, wokół świętego drzewa opodal sanktuarium, odprawiły zwyczajowy rytuał zapoznawczy (coś tam było z maszyną parową i kawałkiem sznurka).
The Loft i Leny pierwszy koncert do północy, tu dzień po.
Nareszcie w miarę uczciwe zoo, trzeba się nachodzić i uważać na atak dzikich koni, zblaz tygrysów i nieobyczajność małp. http://www.highlandwildlifepark.org/
Polarna niedźwiedzica na emeryturze ma ogromny wybieg (uczciwie zbudowany przez wojsko), tak na oko pół sporego pagórka z krzakami, żeby wkurzać zwiedzających. I tak jednak woli siedzieć w klatce i patrzeć na samochody. Dla ukojenia nerwów można sobie niedźwiedzicę wytłoczyć na 1 pensie, sprasowując jednocześnie miłościwie nam panującą.
The Hermitage
Tak yo. A teraz, do roboty!
dom na drzewie
Filed in Uncategorized July 26, 2010, 10:52 am by mamalenyLena przyniosła mi przed chwilą tę pocztówkę, mówiąc że to jest domek Leny i Elmo, z parasolem stoi tata, a mamy wtedy nie było, bo była w brzuchu Leny.
To wrócilismy. A teraz do roboty!
Bar (Bat) micva
Filed in Uncategorized , 10:58 pm by mamalenyO dzięki Wam, ci co tu jeszcze zaglądacie, że byliscie wtedy z nami.
O szykujcie się, wielki bal w ślubnikach już za sześć lat!
PS Jak już znajdziemyte ziarniste zdjęcia, co to je cudem wywołalismy i zeskanowaliśmy po latach, to wrzucimy na picasę i podlinkujemy. W domu przyjemny rozgardiasz i chaosik. A u Was?





































